To nasze drugie spotkanie, co bardzo mnie cieszy bo wielbię kolor włosów Justyny.
Początkowo miał być plener, wszystko już sobie ustaliłyśmy, nastawiłyśmy się na coś plenerowego, pogoda dopisywała i w ostatniej chwili dopadła nas burza. Wyjście awaryjne-robimy studyjnie.
Ale nie ma tak łatwo, nie odpuszczamy, plener też wypalił tylko trochę później, zdjęcia już zrzucone na komputer czekają na poprawkę. Czekajcie na coś magicznego, bo światło nas zaczarowało.
Tymczasem zobaczcie zdjęcia z "pleneru".
Miłego oglądania!
modelowała: Justyna Przybylska
facebook: https://www.facebook.com/NataliaPuszczynskaPhotography
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz